Lekkie oparzenia - jak postępować

Ludzie, uczcie się na cudzych błędach :)

Zostałem jakiś miesiąc temu, na wyjeździe, oblany wrzątkiem. Na rękę. Po chwili bólu i strzepywania gorącej wody, doszedłem do wniosku, że nic mi nie będzie. Po 15 minutach włożyłem na chwilę rękę pod zimną wodę.

No i to wszystko był błąd. Powinienem był wiedzieć, że kontakt z wrzątkiem to oparzenie drugiego stopnia. Gdybym to wiedział, nie zdziwiłyby mnie wielkie bąble po kilku godzinach snu :)

Wtedy, niestety, nie dało się już nic zrobić poza opatrunkiem, pod który nałożono sporą ilość pianki z panthenolem. W domu smarowałem sobie parę razy dziennie Bepanthenem Plus (to samo co Bepanthen, ale ze środkiem dezynfekującym - nie wiem czy to dobra decyzja, ale krem był pod ręką) i chroniłem luźnym plastrem.

Bąbli nie przekłuwałem (nigdy tego nie róbcie!) i myślałem, że się będą długo wchłaniać. Jednak chyba trzeciej nocy od “wypadku” nieświadomie go zgniotłem i cała ropa opuściła ranę. Od tego momentu minął niecały miesiąc. Niestety rana do końca się nie zagoiła, została malutka blizna.

Podsumowując, co na przyszłość należy robić w takich przypadkach: od razu, jak najszybciej, wkładamy oparzone miejsce pod zimną wodę. Na przynajmniej 10 minut. Potem Bepanthen, najlepiej w piance. I opatrunek.

Ciekawe czy gdybym wtedy tak zrobił, miałbym teraz bliznę?

~ autor przychodnia w dniu 10 sierpień 2007.

Jedna odpowiedź to “Lekkie oparzenia - jak postępować”

  1. Przy lekkich oparzeniach można trzymać oparzone miejsce pod zimną wodą do czasu ustąpienia bólu. Rozległe oparzenia natomiast można schładzać jedynie przez 1 minutę, aby nie doprowadzić do hipotermii poszkodowanego i wstrząsu.
    PS. To nie ropa, tylko płyn surowiczy :)

Napisz odpowiedź