Blog około-lekarski

Jesteś tym, co jesz

Posted by: przychodnia on: 3 lipiec 2009

Uderzyło mnie, jak duży wpływ na mnie ma zawartość mojego talerza.
I kubka.

Czytaj resztę wpisu »

Świńska grypa

Posted by: przychodnia on: 29 kwiecień 2009

Media zawsze goniły za sensacją, nie odpuściły i tym razem.

Siać panikę jest łatwo :) A tymczasem nikt nie napisał, że (cytując za jednym z komentarzy z onetu):

  • Choroba ta jest w Meksyku od stycznia.
  • 80 osób, które zmarło, zmarło od stycznia – a nie w przeciągu ostatnich dni. O tym jakoś nikt nie wspomina…
  • Osoby, które zmarły, nie były badane czy na pewno zmarły na tego wirusa grypy. Z tych 100 osób są pewni o wirusie u 20 osób – reszta to pewnie podciągnięcia zwykłej grypy lub
    gruźlicy. No ale teraz każdy kto umiera to oczywiście na świńską…
  • Wszystkie osoby, które zaraziły się w USA, wyzdrowiały i czują się ok.
  • Brak zgonów poza Meksykiem.
  • Grypa ta istnieje od lat i była już znana medycynie. Nie sądzę więc, że choroba ta nie rozprzestrzenia się.
    Po prostu, jakby Polakom robiono badania, na który szczep grypy obecnie chorują, też by pewnie wyszło że np 10% ma szczep świński…
    Robili Ci kiedyś badania jaki dokładnie szczep grypy przechodzisz???
  • Lekarstwo na świńską grypę produkują dwa NAJWIĘKSZE światowe koncerny medyczne – firmy ROCHE i GLAXO. Leki te nie są tanie: 10 tabletek = 300 zł.
  • Firmy te przyznały się, że już rozpoczęły znacznie zwiększoną produkcję tych proszków (były już na to przygotowane?)
  • Wczoraj leki te znikały z aptek jak świeże bułeczki
  • W związku z kryzysem firmy te miały słabe wyniki finansowe – tylko wczoraj ich akcje skoczyły po 5-6%
  • Kilka osób wróciło wczoraj z Meksyku do Niemiec z gorączką i już robią szum, że to grypa. Prawie wszystkie samoloty do meksyku latają przez Niemcy i Hiszpanię. Pewnie 5-10 samolotów codziennie przylatuje do Niemiec z Meksyku – razy 300 osób na pokładzie, mamy minimum 1500 osób… to coś dziwnego że 2 osoby wróciły z gorączką? Chyba raczej naturalne.
  • W Boliwi panuje teraz znacznie gorsza choroba DENGA. Ale o tym nikt nic nie mówi.
  • USA i świat nie bardzo radzą sobie z kryzysem – teraz mamy świetny temat zastępczy ( słyszałaś w ostatnich dniach coś na temat kryzysu?)
  • Przechodziliśmy już sarsa, wściekłe krowy, wściekłe ptaki – i co z tego wyszło? Kompletnie NIC – rozeszło się po kościach.
  • Była wołowina, drób… przyszedł czas na wieprzowinkę. Następne będą ryby lub chore marchewki.

Wnioski nasuwają się same :)

Gimnastyka mózgu

Posted by: przychodnia on: 20 marzec 2009

Świetny wpis na temat pracy umysłu można znaleźć na:

120 sposobów na umysłowego kopa

Szczerze polecam lekturę. Sam do tego wracam co jakiś czas :)

Gripeksy-sreksy. Co na przeziębienie?

Posted by: przychodnia on: 14 luty 2009

Reklamy skutecznie podsycają pogląd, że nowoczesna chemia jest lekarstwem na wszelkie dolegliwości. Nie przebierając w środkach i manipulacjach wpojono nam, że wystarczy połknąć tabletkę
i HOKUS-POKUS! Problem zniknie. Czy rzeczywiście?

Weźmy tytułowy gripex. Zawiera:

  • paracetamol
  • dekstrometorfan (na kaszel, pochodna morfiny)
  • pseudoefedrynę (udrażnia nos)

Czy zawsze potrzebujemy wszystkich składników? Jeśli mamy katar, lepiej kupić specyfik bez paracetamolu. Nasza wątroba z pewnością będzie wdzięczna.

***

Problem nie tylko w złym doborze leków. Zapominamy, że organizm potrafi sam sobie poradzić z większością zagrożeń. Wystarczy dobrze się odżywiać, dużo spać, ciepło ubierać, mało stresować.

Kto by się jednak przejmował takimi drobnostkami? Tempo życia wzrasta, nie mamy czasu na siebie. Wychodzimy z domu, zarażając innych. A potem się dziwimy, że pół Polski nagle choruje. I że paracetamol jest wiodącą przyczyną ostrej niewydolności wątroby na Zachodzie.

***

Wnioski? Zostawiam czytelnikom. Przecież potraficie myśleć, prawda? :)

Telewizja kłamie.

Kontynuacja wpisu sprzed 2 lat “Co pomaga na katar?

Święta, święta… a co po świętach?

Posted by: przychodnia on: 25 grudzień 2008

Nie wypadałoby nie życzyć wszystkim Czytelnikom szczęśliwych, pogodnych, a przede wszystkim zdrowych świąt :)

W tym momencie należałoby również napisać też coś o jedzeniu, ościach, dietach i tym podobnych, ale że w Sieci można znaleźć już wiele interesujących (i sprzecznych ;) ) materiałów na ten temat, polecę tylko:

  • poszukać
  • i ruszyć swoje cztery litery sprzed komputera - np. na łyżwy :)

A Ty, kiedy ostatnio oddałeś krew?

Posted by: przychodnia on: 25 październik 2008

Krew to lek. Lek potrzebny ofiarom wypadków, chorym, operowanym. Ratuje życie i zdrowie.

Nie można przecenić znaczenia krwiodawstwa. Nigdy nie wiemy, czy to właśnie my (albo ktoś nam bliski) nie będziemy niespodziewanie potrzebować transfuzji.

Dlatego warto zostać honorowym krwiodawcą. Warto zrobić coś dla innych. Jak inaczej możemy oczekiwać, że ktoś zrobi coś dla nas?

Więcej informacji: strona Krewniacy, PCK – www.oddajkrew.pl, Krwiodawstwo w Wikipedii.

Do wpisu zainspirowała mnie akcja Wampiriada (skierowana dla studentów, niektóre uczelnie przyznawały nawet godziny rektorskie – analogicznie do uzyskiwanego dnia wolnego w pracy).

W zdrowym ciele zdrowy duch!

Posted by: przychodnia on: 19 maj 2008

Może to oklepane przysłowie, ale ma w sobie wiele prawdy. Ruch jest bardzo potrzebny organizmowi i warto o nim pamiętać, nawet jeśli nie pracuje się 8h w pozycji siedzącej.

Uprawianie sportu ma wiele zalet:

  • poprawia samopoczucie (zwłaszcza na świeżym powietrzu: wystawiamy się na słońce, organizm wydziela endorfiny)
  • doskonali naszą sylwetkę (co jeszcze bardziej wpływa na samopoczucie ;) )
  • poprawia krążenie i oddech
  • pozytywnie wpływa na pracę mózgu
  • jesteśmy lepiej postrzegani przez płeć przeciwną
  • jeśli się spocimy, pomoże to oczyścić organizm :)

Jak widać, ruch na świeżym powietrzu to przyjemne z pożytecznym. A co najlepsze, zupełnie za darmo możemy sobie zafundować świetnie spędzony czas. I podarować organizmowi to, czego potrzebuje: to jedna z lepszych inwestycji.

Nie ma co zwlekać: jest wiosna, pogoda sprzyja. Wybierz swoją dyscyplinę, zbierz znajomych i zacznij ćwiczyć! :)

Ból oka a komputer

Posted by: przychodnia on: 29 październik 2007

Bolące oczy to częsty problem osób, które spędzają dużo czasu przed ekranem. Złe warunki oświetleniowe, kiepska ergonomia środowiska pracy, brak przerw i prostych ćwiczeń – przyczyniają się do pogorszenia naszego narządu wzroku.

O oczy należy dbać bardziej, niż o inne części ciała. Poniżej kilka porad, skierowanych zwłaszcza dla użytkowników komputera.

  1. Pamiętaj o robieniu przerw. Przynajmniej raz na godzinę odejdź na 5 minut od monitora. Stań przy oknie, popatrz w dal, najlepiej na coś zielonego. Odetchnij świeżym powietrzem. Jeśli nosisz okulary, zdejmij je. Możesz wykonywać różne ćwiczenia, np: fitness dla oczu
  2. Zadbaj o dobre oświetlenie stanowiska pracy. Słońce nie powinno Cię razić, nie powinno się też odbijać od ekranu. Pomieszczenie powinno być jak najlepiej oświetlone, by kontrast między monitorem a otoczeniem był jak najmniejszy. W razie potrzeby, zmniejsz jasność ekranu (to prosta czynność – sprawdź w instrukcji).
  3. Twoja kondycja także ma wpływ na oczy. Dbaj o wypoczynek (także czynny – poprawia dotlenienie mózgu) i odpowiednią ilość snu. Sen to czas, kiedy Twoje oczy nie rejestrują żadnych bodźców i mogą się zregenerować.
  4. Ból oka może mieć wiele przyczyn, nie tylko związanych z komputerem. Pamiętaj o kontroli u okulisty!

Oczy to wrażliwy narząd. Dbaj o niego :-)

Odczulanie

Posted by: przychodnia on: 29 wrzesień 2007

Niektórych alergenów, na które ludzie są uczuleni, nie da się uniknąć. Ciężko nie wychodzić z domu, kiedy pylą rośliny. Nigdy nie wiemy, kiedy może użądlić osa.

Można jednak nauczyć układ odpornościowy, żeby nie traktował alergenu jako wroga – przecież jest zupełnie nieszkodliwy. W niektórych przypadkach można to osiągnąć za pomocą odczulania (immunoterapii alergenem). Polega to na tym, że w określonych odstępach czasu, wprowadza się do organizmu dawkę alergenu (przy pomocy podskórnego zastrzyku). Leczenie może trwać nawet kilka lat, ale za to jest bardzo skuteczne. Im więcej alergenu wprowadzi się w ten sposób do organizmu, tym mniejsza będzie reakcja alergiczna – np. mniejszy katar sienny (lub jego całkowity brak).

Odczulanie ma kilka wad:

  • jest dosyć drogie
  • jest czasochłonne – wymaga wprowadzania kolejnych dawek np. co 2 tygodnie – miesiąc (zazwyczaj w cyklu całorocznym, który jest skuteczniejszy od odczulania przedsezonowego)
  • wymaga zastrzyku ;-) (przeszkoda dla małych dzieci)

W przeciwieństwie do innych metod leczenia, eliminujemy w ten sposób przyczynę problemu – a nie objawy. Odczulanie jest bardzo skuteczne (przetestowałem na własnej skórze :) ). Podobno zmniejsza nawet szanse wystąpienia innych alergii w przyszłości.

Mimo przedstawionych wad (które być może będą mniej uciążliwe w przyszłości) – polecam odczulanie wszystkim, którzy się wahają. Opłaca się wytrwać ten czas – życie jest dużo przyjemniejsze.

DOPISEK: Po 5 latach, moje odczulanie (na pyłki traw i żyto: najpierw Catalet T, potem Allergovit) się skończyło. Jestem bardzo zadowolony z rezultatów – sezon trwa już miesiąc, a ja praktycznie nie odczuwam objawów. W razie czego mam w rezerwie tabletki Telfast, ale mam nadzieję, że nie będą konieczne :)

Jeszcze politycznie

Posted by: przychodnia on: 4 wrzesień 2007

Przy okazji, nawiązując do poprzedniego wpisu:

Myślę że wszyscy posłowie, senatorowie i urzędnicy wyższego szczebla powinni (poza posiadaniem wyższego wykształcenia/licencjatu) przechodzić obowiązkowe psychotesty

Do rządzenia i stanowienia prawa, tak jak do każdego zawodu, trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. W końcu to my, obywatele, niejako zatrudniamy tych ludzi, żeby nami rządzili zgodnie z trójpodziałem władz. Kampania wyborcza nie zastąpi solidnej rekrutacji :)