header image
 

Ból oka a komputer

Bolące oczy to częsty problem osób, które spędzają dużo czasu przed ekranem. Złe warunki oświetleniowe, kiepska ergonomia środowiska pracy, brak przerw i prostych ćwiczeń - przyczyniają się do pogorszenia naszego narządu wzroku.

O oczy należy dbać bardziej, niż o inne części ciała. Poniżej kilka porad, skierowanych zwłaszcza dla użytkowników komputera.

  1. Pamiętaj o robieniu przerw. Przynajmniej raz na godzinę odejdź na 5 minut od monitora. Stań przy oknie, popatrz w dal, najlepiej na coś zielonego. Odetchnij świeżym powietrzem. Jeśli nosisz okulary, zdejmij je. Możesz wykonywać różne ćwiczenia, np: fitness dla oczu
  2. Zadbaj o dobre oświetlenie stanowiska pracy. Słońce nie powinno Cię razić, nie powinno się też odbijać od ekranu. Pomieszczenie powinno być jak najlepiej oświetlone, by kontrast między monitorem a otoczeniem był jak najmniejszy. W razie potrzeby, zmniejsz jasność ekranu (to prosta czynność - sprawdź w instrukcji).
  3. Twoja kondycja także ma wpływ na oczy. Dbaj o wypoczynek (także czynny - poprawia dotlenienie mózgu) i odpowiednią ilość snu. Sen to czas, kiedy Twoje oczy nie rejestrują żadnych bodźców i mogą się zregenerować.
  4. Ból oka może mieć wiele przyczyn, nie tylko związanych z komputerem. Pamiętaj o kontroli u okulisty!

Oczy to wrażliwy narząd. Dbaj o niego :-)

Odczulanie

Niektórych alergenów, na które ludzie są uczuleni, nie da się uniknąć. Ciężko nie wychodzić z domu, kiedy pylą rośliny. Nigdy nie wiemy, kiedy może użądlić osa.

Można jednak nauczyć układ odpornościowy, żeby nie traktował alergenu jako wroga - przecież jest zupełnie nieszkodliwy. W niektórych przypadkach można to osiągnąć za pomocą odczulania (immunoterapii alergenem). Polega to na tym, że w określonych odstępach czasu, wprowadza się do organizmu dawkę alergenu (przy pomocy podskórnego zastrzyku). Leczenie może trwać nawet kilka lat, ale za to jest bardzo skuteczne. Im więcej alergenu wprowadzi się w ten sposób do organizmu, tym mniejsza będzie reakcja alergiczna - np. mniejszy katar sienny (lub jego całkowity brak).

Odczulanie ma kilka wad:

  • jest dosyć drogie
  • jest czasochłonne - wymaga wprowadzania kolejnych dawek np. co 2 tygodnie - miesiąc (zazwyczaj w cyklu całorocznym, który jest skuteczniejszy od odczulania przedsezonowego)
  • wymaga zastrzyku ;-) (przeszkoda dla małych dzieci)

W przeciwieństwie do innych metod leczenia, eliminujemy w ten sposób przyczynę problemu - a nie objawy. Odczulanie jest bardzo skuteczne (przetestowałem na własnej skórze :) ). Podobno zmniejsza nawet szanse wystąpienia innych alergii w przyszłości.

Mimo przedstawionych wad (które być może będą mniej uciążliwe w przyszłości) - polecam odczulanie wszystkim, którzy się wahają. Opłaca się wytrwać ten czas - życie jest dużo przyjemniejsze.

Jeszcze politycznie

Przy okazji, nawiązując do poprzedniego wpisu:

Myślę że wszyscy posłowie, senatorowie i urzędnicy wyższego szczebla powinni (poza posiadaniem wyższego wykształcenia/licencjatu) przechodzić obowiązkowe psychotesty

Do rządzenia i stanowienia prawa, tak jak do każdego zawodu, trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. W końcu to my, obywatele, niejako zatrudniamy tych ludzi, żeby nami rządzili zgodnie z trójpodziałem władz. Kampania wyborcza nie zastąpi solidnej rekrutacji :)

Remedium na problemy służby zdrowia

Żeby nie przepisywać, podlinkuję wpis: Protest Pań pielęgniarek (bis) i perpetuum mobile.

Podpisuję się obiema rękami.

Lekkie oparzenia - jak postępować

Ludzie, uczcie się na cudzych błędach :)

Zostałem jakiś miesiąc temu, na wyjeździe, oblany wrzątkiem. Na rękę. Po chwili bólu i strzepywania gorącej wody, doszedłem do wniosku, że nic mi nie będzie. Po 15 minutach włożyłem na chwilę rękę pod zimną wodę.

No i to wszystko był błąd. Powinienem był wiedzieć, że kontakt z wrzątkiem to oparzenie drugiego stopnia. Gdybym to wiedział, nie zdziwiłyby mnie wielkie bąble po kilku godzinach snu :)

Wtedy, niestety, nie dało się już nic zrobić poza opatrunkiem, pod który nałożono sporą ilość pianki z panthenolem. W domu smarowałem sobie parę razy dziennie Bepanthenem Plus (to samo co Bepanthen, ale ze środkiem dezynfekującym - nie wiem czy to dobra decyzja, ale krem był pod ręką) i chroniłem luźnym plastrem.

Bąbli nie przekłuwałem (nigdy tego nie róbcie!) i myślałem, że się będą długo wchłaniać. Jednak chyba trzeciej nocy od “wypadku” nieświadomie go zgniotłem i cała ropa opuściła ranę. Od tego momentu minął niecały miesiąc. Niestety rana do końca się nie zagoiła, została malutka blizna.

Podsumowując, co na przyszłość należy robić w takich przypadkach: od razu, jak najszybciej, wkładamy oparzone miejsce pod zimną wodę. Na przynajmniej 10 minut. Potem Bepanthen, najlepiej w piance. I opatrunek.

Ciekawe czy gdybym wtedy tak zrobił, miałbym teraz bliznę?

Tabletki na alergię

W moim przypadku wybór zaproponowany przez lekarza ograniczał się do 3 produktów: Zyrtec, Allertec i Telfast.

2 pierwsze to w zasadzie to samo - podobna cena i ważna wada: poczucie senności. Dla mnie sprawa była jasna: lepiej dołożyć trochę więcej (ok. 20 zł za 20 tabletek, Telfast 120), by mieć skuteczniejszy lek bez efektów ubocznych.

Może to brzmi jak reklama, ale piszę jako pacjent :)

Co pomaga na katar?

Z przeziębieniem trzeba działać szybko. Jeśli nie damy wirusom szansy się namnożyć, unikniemy męczących dolegliwości i paskudnej choroby.

A więc do dzieła - przy pierwszych objawach (np. lekkim bólu gardła), faszerujemy się witaminą C (możemy wziąść od razu kilka tabletek, np. Rutinoscorbinu czy innych - nadmiar tej witaminy jest usuwany z moczem i nam raczej nie zaszkodzi), wietrzymy pomieszczenia w których przebywamy (zwłaszcza jeśli są w nim osoby, od których możemy się zarazić) i ubieramy się ciepło. Nie zaszkodzi też pić dużo ciepłych płynów (preferowana gotowana woda) i co godzinę-dwie brać kolejną witaminę, póki zagrożenie nie minie. No i dużo spać.

W moim przypadku pomaga (choć nie zawsze - i tak na wiosnę/jesień zawsze mam przynajmniej kilka dni choroby). Nie ponoszę odpowiedzialności za stosowanie powyższych rad, nie jestem medykiem.

Nie zapominajcie też o profilaktyce. Łatwiej zapobiegać niż męczyć się i kupować w aptece nie wiadomo jakie specyfiki. Nasze organizmy mają bardzo dobre mechanizmy obronne, wystarczy więc dobrze je wykorzystać:

  • dużo przebywać na świeżym powietrzu, także gdy na dworze jest zimno. Należy się tylko odpowiednio ubierać (ważna jest czapka - 70% ciepła tracimy przez głowę)
  • spać regularnie przynajmniej 8 godzin
  • w “sezonie” (lub np. gdy ktoś znajomy choruje) - profilaktycznie witamina C, która wzmocni nasz układ immunologiczny.

Jak pozbyć się roztoczy?

Wielu alergików staje przed problemem pozbycia się z otoczenia czynników, które wywołują u nich negatywną reakcję organizmu. Przykładem może być unikanie pewnych potraw w przypadku alergii pokarmowych.

Prawdziwy kłopot pojawia się, gdy czynnika nie da się wyeliminować całkowicie. Tak jest np. w przypadku alergii na roztocza. Istnieje wiele stosowanych wtedy zasad - od częstego wietrzenia pomieszczeń, po ich dokładne sprzątanie.

W tej ostatniej czynności z pomocą przychodzą odkurzacze centralne. Urządzenie umieszcza się w piwnicy/garażu/pomieszczeniu gospodarczym, a pomieszczenia odkurza przy pomocy węża podłączanego do gniazda w ścianie. Pośród wielu zalet (cisza, wygoda) jest też najważniejsza - higiena. Cały kurz wraz z roztoczami jest wyrzucany na zewnątrz domu!

Jak widać - system centralnego odkurzania to instalacja szczególnie przydatna dla alergików.

Prawo jazdy (wpis z regionalizmami)

Nie mam przed oczami odpowiednich statystyk, ale duża część wkraczających w dorosłość ludzi chce zdobyć ten dokument.

Dużej części z nich, czasem po kilku próbach, udaje się to. Nad całym procederem czuwa sztab ludzi - od instruktorów (teorii i praktyki), przez lekarza, na egzaminatorach kończąc. Teoretycznie każdy, kto stanowiłby zagrożenie na drodze, powinien zostać “odsiany”.

Na dodatek planuje się wprowadzić dodatkowe badania psychologiczne we Wrocławiu (regionalizm nr jeden. Oczywiście to pomysł “Warszawy” i byłby realizowany w całej Polsce). Czy dodatkowe psychotesty, takie jak dla kierowców zawodowych (obecnie lekarz bada np. wzrok - a nie psychologię kandydata), się sprawdzą - czas pokaże. Znając skłonność Polaków do kręcenia - można mieć powody by wątpić.

Ale to chyba nic nowego w świecie medycyny pracy…

“Dentysta - sadysta”

Koszmar 99% procent populacji dzieci w wieku szkolnym. Specyficzny zapach, waciki, zastrzyki, odgłos wiertła, ból, krzyk. Ilu z nas wkracza w dorosłość z takimi skojarzeniami na dźwięk słowa “dentysta”?

Ile reform musi przejść służba zdrowia, żeby leczenie zębów nie było było takie bolesne?

Kolejny raz potwierdza się, że prywatne lepsze od państwowego. Przynajmniej rozsądni ludzie dbają o zęby i pamiętają o codziennym (2-3 razy) myciu, aby uniknąć tego koszmaru.

Więc jeszcze raz, wielkimi literami:

PAMIĘTAJCIE O MYCIU ZĘBÓW I UCZCIE TEGO SWOJE DZIECI!!! TO NIE BOLI.

P.S. I nie myjcie za dużo. Więcej niż 2-3 minuty porządnego mycia jest szkodliwe, bo ściera szkliwo.